Dom Ciąża i poródPorodówka w Polsce może zawiesić działalność. Sprawdź szpital ponownie przed porodem

Porodówka w Polsce może zawiesić działalność. Sprawdź szpital ponownie przed porodem

Porodówka w Polsce może czasowo zawiesić działalność. Sprawdź przed porodem status oddziału, alternatywny szpital, dojazd, przyjęcia i zasady transportu, aby uniknąć problemu w ostatniej chwili nocą.

przez Helen Rinak

Porodówka w Polsce wybrana kilka tygodni przed terminem porodu nie musi działać w niezmienionym trybie w dniu rozwiązania. Jak informuje redakcja Urazy Okołoporodowe, w sierpniu 2026 r. co najmniej dwa szpitale informowały o czasowym wstrzymaniu przyjmowania porodów lub działalności całego oddziału położniczego. W Zakopanem Oddział Położniczo-Ginekologiczno-Noworodkowy został czasowo zawieszony od 1 do 31 sierpnia z powodu prac odświeżających i działań organizacyjnych. Z kolei w Wodzisławiu Śląskim przyjmowanie porodów wstrzymano od 10 sierpnia do 31 października 2026 r., podczas gdy część ginekologiczna oddziału nadal funkcjonuje.

Dlatego pacjentka, która wybrała porodówkę w Polsce miesiąc czy dwa wcześniej, powinna jeszcze raz sprawdzić jej status na kilka–kilkanaście dni przed przewidywanym terminem porodu, a następnie ponownie bezpośrednio przed wyjazdem. Nie oznacza to, że polskie oddziały położnicze są obecnie masowo zamykane z dnia na dzień. Dane Ministerstwa Zdrowia pokazują jednak długotrwałe zmniejszanie się sieci takich placówek: liczba funkcjonujących porodówek spadła z 370 w 2020 r. do 306 w 2025 r., a liczba przyjętych porodów z około 345 tys. do 231 tys. rocznie.

Porodówka w Polsce może zostać zawieszona nawet wtedy, gdy wcześniej przyjmowała normalnie

Status oddziału położniczego może zmienić się z powodów kadrowych, remontowych albo organizacyjnych, dlatego wcześniejszy wybór szpitala nie powinien być traktowany jako gwarancja jego dostępności w konkretnym dniu. Dobrym przykładem jest sytuacja w Wodzisławiu Śląskim: jeszcze 24 lipca szpital informował, że dzięki skompletowaniu zespołu lekarskiego w sierpniu oddział będzie działał w pełnym zakresie. Kilkanaście dni później podano, że część położnicza zostanie jednak zawieszona od 10 sierpnia do 31 października. Powodem były problemy z zapewnieniem odpowiedniej obsady lekarskiej. Ginekologia pozostała czynna, ale oznaczało to brak możliwości planowego przyjmowania porodów w tej placówce.

To ważne rozróżnienie. Informacja, że działa „oddział ginekologiczno-położniczy”, nie zawsze oznacza automatycznie, że w tym momencie funkcjonuje również trakt porodowy.

„Naszym priorytetem pozostaje utrzymanie działalności oddziału w jego dotychczasowym zakresie” – informował wcześniej szpital w Wodzisławiu Śląskim.

W Zakopanem sytuacja była inna. Tam szpital z wyprzedzeniem podał, że cały Oddział Położniczo-Ginekologiczno-Noworodkowy będzie nieczynny od 1 do 31 sierpnia 2026 r. Przyczyną były prace odświeżające oraz działania organizacyjne mające poprawić warunki udzielania świadczeń.

Przykłady pokazują dwa różne mechanizmy:

PlacówkaZakres zmianyTerminPodany powód
Zakopaneczasowe zawieszenie oddziału położniczo-ginekologiczno-noworodkowego1–31 sierpnia 2026prace odświeżające i działania organizacyjne
Wodzisław Śląskiczasowe wstrzymanie części położniczej, ginekologia działa10 sierpnia–31 października 2026problemy kadrowe
Leskooddział był zawieszony od lipca do grudnia 2025 r., później zakończono kontrakt w tym zakresiewcześniejsza reorganizacjabrak lekarzy i przedłużający się remont

W przypadku Leska NFZ oficjalnie wyjaśnił w marcu 2026 r., że oddział ginekologiczno-położniczy był zawieszony od 1 lipca do 31 grudnia 2025 r. Powodem była niemożność zapewnienia kadry lekarskiej oraz przedłużający się remont. Następnie szpital zwrócił się do podkarpackiego NFZ o zakończenie części umowy dotyczącej tego oddziału.

Dlatego „zawieszenie” i „likwidacja” nie są pojęciami, których należy używać zamiennie. Czasowe zawieszenie może mieć konkretny termin i zakończyć się powrotem działalności. Likwidacja albo zakończenie kontraktu oznacza natomiast znacznie trwalszą zmianę dostępności świadczeń.

Skala zmian nie jest wyłącznie lokalnym zjawiskiem. Ministerstwo Zdrowia podało w 2026 r., że w 2020 r. w Polsce funkcjonowało 370 porodówek, natomiast w 2025 r. było ich 306. W tym samym czasie liczba porodów zmniejszyła się z około 345 tys. do 231 tys.

Podczas posiedzenia Sejmu w lutym 2026 r. wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka przekazała dodatkowo, że w samym 2025 r. zamknięto 27 oddziałów i 27 zawieszono, a według stanu na styczeń 2026 r. zamknięte były kolejne trzy, natomiast 12 pozostawało zawieszonych. Wypowiedź dotyczyła oddziałów położniczo-ginekologicznych.

„W 2025 r. mieliśmy 27 zamkniętych oddziałów i 27 zawieszonych oddziałów” – mówiła w Sejmie Katarzyna Kęcka.

Demografia jest jednym z elementów tej zmiany. Według najnowszych dostępnych danych GUS w pierwszym półroczu 2026 r. w Polsce zarejestrowano około 115 tys. urodzeń żywych, o około 1 tys. mniej niż rok wcześniej. W całym 2025 r. było ich około 238 tys.

Jak sprawdzić, czy wybrana porodówka nadal działa

Najbezpieczniejszym źródłem nie jest stary ranking porodówek, forum internetowe ani informacja przekazana przez znajomą kilka miesięcy wcześniej. Kilka dni przed terminem należy wejść bezpośrednio na stronę szpitala i sprawdzić zakładkę oddziału ginekologiczno-położniczego, aktualności oraz komunikaty organizacyjne.

Warto również zadzwonić na oddział lub izbę przyjęć.

Do sprawdzenia są przede wszystkim:

  • czy oddział aktualnie przyjmuje porody;
  • czy nie obowiązuje czasowe zawieszenie działalności;
  • czy nie zmieniło się wejście do izby przyjęć;
  • gdzie zgłasza się rodząca nocą oraz w weekend;
  • czy konieczny jest wcześniejszy telefon;
  • czy działa neonatologia;
  • jaki poziom opieki nad noworodkiem zapewnia placówka;
  • czy nie zmieniły się zasady korzystania ze znieczulenia;
  • czy realizowane są porody rodzinne;
  • jak wygląda postępowanie, gdy oddział nie może przyjąć kolejnej pacjentki.

Warto mieć także zapisany numer telefonu do drugiego szpitala i wcześniej sprawdzić alternatywną trasę dojazdu.

Nie chodzi o tworzenie dodatkowego stresu przed porodem. To zwykły plan awaryjny na sytuację, w której organizacja świadczeń zmieni się pomiędzy wyborem placówki a rozpoczęciem porodu.

W praktyce podobną kontrolę dobrze przeprowadzić 10–14 dni przed terminem, następnie kilka dni przed nim, a jeśli placówka publikuje komunikaty o reorganizacji – również bezpośrednio przed wyjazdem.

Przydatna jest tutaj wcześniejsza lista rzeczy do ponownego zweryfikowania przed rozwiązaniem: Termin porodu blisko: 7 rzeczy, które trzeba ponownie sprawdzić w porodówce przed wyjazdem. Materiał obejmuje m.in. przyjęcie, dokumenty, znieczulenie, opiekę neonatologiczną i plan awaryjny.

Porodówka w Polsce może zawiesić działalność. Sprawdź szpital ponownie przed porodem

Co zrobić, jeśli poród się zaczyna, a wybrany oddział nie działa

Jeżeli kobieta dowie się jeszcze przed rozpoczęciem porodu, że oddział jest czasowo zawieszony, powinna wybrać inną placówkę prowadzącą porody i – szczególnie przy ciąży podwyższonego ryzyka – omówić zmianę z lekarzem prowadzącym. Istotne są nie tylko kilometry, ale również poziom referencyjności szpitala, dostępność neonatologa i możliwość leczenia konkretnych powikłań. Przy wcześniactwie, wadach płodu, ciąży mnogiej albo poważnych chorobach matki najbliższy szpital nie zawsze będzie szpitalem najbardziej odpowiednim. Plan porodu można w takiej sytuacji zabrać do nowej placówki. Obowiązujący standard przewiduje możliwość jego modyfikacji w zależności od sytuacji zdrowotnej i potrzeb rodzącej.

Od 7 maja 2026 r. obowiązuje znowelizowany standard organizacyjny opieki okołoporodowej. Ministerstwo Zdrowia wskazuje, że kobieta powinna mieć możliwość wcześniejszego zapoznania się z wybranym miejscem porodu, a szpitale muszą publikować aktualne informacje dotyczące dostępnych metod farmakologicznego łagodzenia bólu. Standard obejmuje również uwzględnianie preferencji zapisanych w planie porodu.

„Plan porodu […] określa miejsce porodu” – stanowi standard organizacyjny opieki okołoporodowej.

Nie oznacza to jednak, że raz wskazana placówka staje się administracyjnie „zarezerwowana” dla konkretnej kobiety.

Plan porodu może zostać zmieniony, podobnie jak miejsce jego realizacji.

Więcej na temat tego, jak placówka powinna podchodzić do preferencji pacjentki, wyjaśnia materiał: Plan porodu 2026: co szpital musi omówić i respektować.

Gdy skurcze już trwają lub odeszły wody

Inaczej należy traktować sytuację, w której pacjentka znajduje się już w porodzie.

Jeżeli pojawiają się regularne skurcze, odpływa płyn owodniowy, występuje krwawienie, znacznie zmniejszają się ruchy dziecka albo pojawia się nagłe pogorszenie stanu kobiety, decyzji nie należy odkładać wyłącznie dlatego, że pierwotnie wybrana porodówka zmieniła organizację pracy.

W sytuacji nagłego zagrożenia należy wezwać 112 lub 999 albo udać się do właściwej placówki medycznej.

Wcześniej warto wiedzieć, jakie prawa ma rodząca w sytuacji, gdy konkretny szpital nie może zapewnić odpowiedniego świadczenia. Szczegółowe omówienie znajduje się tutaj: Porodówka odmawia przyjęcia – prawa rodzącej i transport do innego szpitala.

Nie każda sytuacja oznaczająca brak możliwości prowadzenia porodu w konkretnej placówce wygląda identycznie. Znaczenie mają etap porodu, stan kobiety, stan płodu oraz dostępność potrzebnego poziomu zabezpieczenia medycznego.

Dlatego w przypadku zaawansowanego porodu pierwszeństwo ma bezpieczeństwo pacjentki i dziecka, a nie wcześniejszy plan dojazdu.

Polska zmienia organizację porodówek. Co oznacza nowy system dla ciężarnych

Zmniejszająca się liczba porodów sprawiła, że organizacja opieki położniczej stała się jednym z tematów zmian w polskiej ochronie zdrowia. Ministerstwo Zdrowia przyznaje wprost, że sytuacja demograficzna wpływa na liczbę działających oddziałów. Jednocześnie od początku 2026 r. wprowadzono nowe świadczenie dla obszarów oddalonych od szpitala prowadzącego porody. Nie jest to jednak nowy rodzaj normalnej porodówki ani miejsce do planowego porodu fizjologicznego. Jego zadaniem jest zabezpieczenie kobiety w sytuacji nagłej oraz zorganizowanie odpowiedniego transportu.

Rozporządzenie z 15 stycznia 2026 r. przewiduje świadczenie pod nazwą „Opieka nad kobietą w ciąży lub kobietą rodzącą realizowana przez położną”. Może być ono organizowane w określonych szpitalach bez oddziału położniczo-ginekologicznego, które spełnią wymagania dotyczące m.in. wyposażenia, personelu i transportu. Jednym z warunków jest odległość ponad 25 km od najbliższego szpitala realizującego hospitalizację w zakresie położnictwa i ginekologii.

Placówka musi mieć m.in.:

WymaganieCo przewidują przepisy
miejsce świadczeniaizba przyjęć albo SOR
personelpołożna oraz zabezpieczenie transportowe z ratownikiem medycznym
monitorowaniem.in. aparat KTG
miejsce dla rodzącejłóżko porodowe
zabezpieczenie dzieckastanowisko do resuscytacji noworodka
transportcałodobowy dostęp do odpowiednio wyposażonego środka transportu
odległośćponad 25 km od najbliższego oddziału położniczo-ginekologicznego spełniającego kryteria rozporządzenia

Jeżeli położna stwierdzi wskazania do hospitalizacji, kobieta powinna zostać skierowana i przetransportowana do odpowiedniego oddziału położniczo-ginekologicznego lub neonatologicznego.

Istnieje jednak ważny wyjątek. Jeżeli etap porodu uniemożliwia bezpieczne przekazanie pacjentki, świadczeniodawca ma zapewnić przyjęcie porodu.

Wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski podkreślał przy prezentacji rozwiązania:

„Nie będą się tam odbywać planowe porody fizjologiczne”.

To ważne, ponieważ nowego świadczenia nie należy traktować jako pełnego zamiennika oddziału położniczego.

Według danych przedstawionych w Sejmie w lutym 2026 r. w 2013 polskich gminach czas dojazdu do oddziału położniczego wynosił mniej niż 30 minut, a na tych terenach mieszkało ponad 92 proc. kobiet w wieku rozrodczym. Dane te opisują jednak sytuację w skali kraju i nie przesądzają o realnym czasie dojazdu konkretnej pacjentki, szczególnie nocą, zimą albo z miejscowości o słabszej sieci drogowej.

Dlatego przed terminem porodu dobrze stworzyć prostą kartę awaryjną:

  1. Szpital podstawowy – adres, telefon do porodówki, wejście nocne.
  2. Szpital alternatywny – adres i czas dojazdu.
  3. Trzeci ośrodek – przydatny szczególnie przy ciąży podwyższonego ryzyka.
  4. Numery alarmowe – 112 i 999.
  5. Dokumentacja – karta ciąży i najważniejsze wyniki w jednym miejscu.
  6. Plan porodu – gotowy do przedstawienia również w innym szpitalu.
  7. Transport – ustalone, kto jedzie z rodzącą i jaka jest trasa.
  8. Informacja o ciąży wysokiego ryzyka – dokumentacja specjalistyczna łatwo dostępna dla personelu.

Najważniejsze jest sprawdzenie realnego statusu oddziału, a nie samego faktu, że szpital nadal widnieje w wyszukiwarce albo dawnym rankingu porodówek.

Ministerstwo Zdrowia publikuje aktualne informacje dotyczące standardów opieki okołoporodowej tutaj: Standardy opieki okołoporodowej – Ministerstwo Zdrowia. Z kolei oficjalne informacje dla pacjentek dotyczące ciąży i praw w opiece zdrowotnej są dostępne na Pacjent.gov.pl – ciąża i opieka okołoporodowa.

Porodówka w Polsce może zawiesić działalność. Sprawdź szpital ponownie przed porodem

Co sprawdzić 48–72 godziny przed terminem

Jeśli termin porodu jest bardzo blisko, ponowna weryfikacja może zająć kilka minut.

Sprawdź kolejno:

  • komunikaty na stronie szpitala;
  • aktualności oddziału;
  • możliwość przyjmowania porodów;
  • numer do izby przyjęć;
  • wejście działające w nocy;
  • dostępność znieczulenia;
  • działanie neonatologii;
  • zasady dotyczące osoby towarzyszącej;
  • planowany remont lub reorganizację;
  • alternatywną porodówkę;
  • czas dojazdu do obu placówek;
  • wymagane dokumenty.

Jeżeli szpital opublikował informację o problemach kadrowych, czasowej reorganizacji albo możliwym ograniczeniu działalności, lepiej zadzwonić bezpośrednio na oddział.

Nie należy opierać się wyłącznie na wpisach w mediach społecznościowych, komentarzach pacjentek ani starszej informacji wyszukanej w Google.

Status świadczeń może się zmienić.

Pytania i odpowiedzi

Czy wybrana miesiąc wcześniej porodówka może przestać przyjmować porody?

Tak. Może dojść do czasowego zawieszenia części położniczej albo całego oddziału, np. z powodów kadrowych, remontowych lub organizacyjnych. Przykłady z Zakopanego i Wodzisławia Śląskiego z sierpnia 2026 r. pokazują, że takie sytuacje realnie się zdarzają.

Czy trzeba rezerwować miejsce w porodówce?

W przypadku standardowego porodu w publicznym szpitalu nie funkcjonuje mechanizm „rezerwacji łóżka” gwarantujący przyjęcie w konkretnym dniu. Warto natomiast wcześniej poznać zasady konkretnej placówki i zweryfikować je ponownie przed terminem.

Czy plan porodu przestaje obowiązywać po zmianie szpitala?

Nie. Plan można zabrać do innej placówki i przedstawić personelowi. Standard opieki okołoporodowej przewiduje jednak jego dostosowanie do sytuacji klinicznej kobiety, dziecka oraz aktualnych możliwości organizacyjnych.

Co zrobić, gdy wybrana porodówka zostanie zawieszona kilka dni przed terminem?

Trzeba wskazać alternatywny szpital, sprawdzić trasę, numer do izby przyjęć, dostępność neonatologii oraz – jeśli jest to istotne – poziom referencyjności. Przy ciąży wysokiego ryzyka zmianę najlepiej omówić również z lekarzem prowadzącym.

Czy punkt z położną w szpitalu bez porodówki zastępuje normalny oddział położniczy?

Nie. Nowe świadczenie zostało stworzone przede wszystkim do zabezpieczenia kobiet w sytuacji nagłej na terenach oddalonych od oddziałów położniczych. Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że nie są tam planowane fizjologiczne porody.

Jak często sprawdzać status porodówki przed terminem?

Nie ma obowiązku codziennego kontaktowania się ze szpitalem. Rozsądne jest sprawdzenie informacji kilka–kilkanaście dni przed terminem oraz ponownie tuż przed rozwiązaniem, zwłaszcza gdy placówka informuje o zmianach kadrowych, remoncie lub reorganizacji.

Przeczytaj także inne przydatne materiały na stronie urazyokoloporodowe.pl. Znajdziesz tam ważne informacje o urazach okołoporodowych, możliwych powikłaniach, diagnostyce, leczeniu oraz prawach rodziców. Polecamy również przeczytać: Silna nocna potliwość po porodzie: dlaczego trzeba zmieniać piżamę i kiedy to już nie jest norma

Zobacz inne