Obecność rodzica przy dziecku w szpitalu nie jest w Polsce jedynie kwestią dobrej woli personelu ani zwykłymi „odwiedzinami”. Jak informuje redakcja Urazy Okołoporodowe, małoletni pacjent ma prawo do dodatkowej opieki pielęgnacyjnej, która może być sprawowana przez rodzica, przedstawiciela ustawowego albo opiekuna faktycznego. Pacjent.gov.pl wskazuje wprost, że dziecku podczas hospitalizacji może przez całą dobę towarzyszyć bliski dorosły. Podstawą są przepisy ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, w tym przede wszystkim art. 34.
Jednocześnie prawo to nie ma charakteru absolutnego. Szpital może w określonych sytuacjach ograniczyć wykonywanie części praw pacjenta, ale nie powinien robić tego automatycznie, tylko dlatego, że na oddziale obowiązuje wygodniejszy dla personelu regulamin. Ustawa przewiduje możliwość ograniczeń m.in. w razie zagrożenia epidemicznego albo ze względu na bezpieczeństwo zdrowotne pacjentów. Rzeczniczka Praw Dziecka podkreślała przy tym, że decyzje dotyczące obecności rodziców powinny być podejmowane indywidualnie i wyjątkowo, a nie poprzez arbitralne wyłączenie wszystkich rodziców z całego oddziału.
To rozróżnienie ma znaczenie zwłaszcza w sytuacji, gdy rodzic słyszy przy wejściu: „na tym oddziale rodzice mogą być tylko dwie godziny”, „na OIOM-ie rodziców nie wpuszczamy” albo „tak stanowi regulamin”. Sam regulamin nie może znosić prawa wynikającego z ustawy. Trzeba ustalić, czy w konkretnym przypadku istnieje rzeczywiste, zgodne z prawem uzasadnienie ograniczenia.
„Dziecko ma prawo do tego, by w czasie pobytu w szpitalu przez całą dobę towarzyszył mu bliski dorosły.”
— Pacjent.gov.pl, informacja o prawach dziecka korzystającego z opieki zdrowotnej.
Obecność rodzica przy dziecku w szpitalu jest prawem pacjenta, a nie zwykłą wizytą
Kluczowe znaczenie ma ustawa o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Art. 33 przyznaje pacjentowi przebywającemu w placówce udzielającej całodobowych świadczeń prawo do kontaktu osobistego, telefonicznego i korespondencyjnego z innymi osobami. Art. 34 ustanawia natomiast prawo do dodatkowej opieki pielęgnacyjnej, która nie jest świadczeniem zdrowotnym i może obejmować właśnie opiekę sprawowaną nad pacjentem małoletnim.
W praktyce oznacza to, że nie powinno się stawiać znaku równości między odwiedzinami dalekiego członka rodziny a pobytem rodzica sprawującego opiekę nad hospitalizowanym dzieckiem. Rodzic może pomagać dziecku w jedzeniu, uspokajać je, wspierać podczas zasypiania, pomagać w podstawowych czynnościach czy przekazywać personelowi informacje o zachowaniu dziecka. Nie oznacza to oczywiście przejmowania obowiązków medycznych lekarza lub pielęgniarki.
Rzecznik Praw Pacjenta wskazuje obecnie, że prawo do całodobowej obecności opiekuna dotyczy m.in. dzieci. Ograniczenie może wynikać ze względów medycznych albo bezpieczeństwa, ale nie powinno być traktowane jako standardowa zasada organizacyjna obowiązująca niezależnie od stanu dziecka.
W 2025 roku problem trafił również do Rzecznika Praw Dziecka. Podczas debaty dotyczącej hospitalizacji dzieci wskazywano, że w części szpitali rodzice nadal mogą przebywać przy dziecku tylko przez określone godziny, również na oddziałach intensywnej terapii. RPD zwrócił uwagę, że takie ograniczenia bywają rezultatem przyjętej organizacji pracy, a nie indywidualnej oceny bezpieczeństwa konkretnego pacjenta.
Dla oceny zgodności decyzji szpitala z prawem znaczenie ma więc nie tylko to, że rodzica nie wpuszczono, ale przede wszystkim dlaczego tego nie zrobiono, kto podjął decyzję i czy przesłanka rzeczywiście dotyczyła bezpieczeństwa lub sytuacji epidemicznej.
Najważniejsze prawa można uporządkować następująco:
| Sytuacja | Zasada |
|---|---|
| Hospitalizacja dziecka | rodzic lub inny bliski dorosły może sprawować dodatkową opiekę pielęgnacyjną |
| Pobyt przez całą dobę | w przypadku małoletniego pacjenta jest dopuszczalny |
| Sam pobyt rodzica przy dziecku | nie powinien być odpłatny |
| Badanie lub zabieg dziecka | rodzic co do zasady może być obecny |
| Ryzyko epidemiczne | może uzasadniać ograniczenie obecności |
| Bezpieczeństwo zdrowotne | może stanowić podstawę ograniczenia |
| OIOM/OIT | sam rodzaj oddziału nie oznacza automatycznego całkowitego zakazu |
| Odmowa obecności przy świadczeniu | przyczyna powinna zostać odnotowana w dokumentacji |
Od 3 lipca 2019 roku przedstawiciel ustawowy albo opiekun faktyczny przebywający z małoletnim pacjentem nie powinien ponosić opłat za sam pobyt związany ze sprawowaniem dodatkowej opieki pielęgnacyjnej. Zmiana ta objęła również opiekę nad osobami posiadającymi orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności.
W praktyce szpital może natomiast mieć ograniczone możliwości zapewnienia rodzicowi łóżka, osobnego fotela czy innych dodatkowych udogodnień. Brak hotelowego komfortu nie jest jednak tym samym co brak prawa do obecności przy małoletnim pacjencie.
Oficjalne informacje o tych prawach można sprawdzić bezpośrednio w materiałach Rzecznika Praw Pacjenta: Prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego – Rzecznik Praw Pacjenta oraz w poradniku dla rodziców: Dziecko u lekarza – Pacjent.gov.pl.
„Masz prawo do dodatkowej opieki pielęgnacyjnej.”
— Rzecznik Praw Pacjenta, oficjalne objaśnienie praw pacjenta.

OIOM nie oznacza automatycznie zakazu obecności rodzica
Najwięcej sporów pojawia się przy oddziałach intensywnej terapii dziecięcej. Obecność wielu urządzeń, procedury wykonywane w trybie nagłym, możliwość prowadzenia resuscytacji, izolacje oraz wysoki poziom ryzyka zakażeń powodują, że organizacja pobytu rodziców może być tam bardziej restrykcyjna.
Nie oznacza to jednak, że sam napis „OIOM” albo „OIT” wystarcza do całkowitego odebrania rodzicowi możliwości kontaktu z dzieckiem.
Rzecznik Praw Pacjenta w odpowiedzi dotyczącej pobytu dziecka po zabiegu na intensywnej terapii wskazał, że rodzic ma prawo do obecności przy dziecku także na OIOM-ie. Zakres realizacji tego prawa może być uzależniony od warunków organizacyjnych, bezpieczeństwa oraz możliwości stosowania środków ochronnych, ale sytuację należy oceniać indywidualnie.
Znaczenie może mieć między innymi:
- stan dziecka;
- konieczność wykonania pilnego zabiegu;
- prowadzenie resuscytacji;
- izolacja związana z chorobą zakaźną;
- zakażenie lub objawy infekcji u rodzica;
- ryzyko dla innych ciężko chorych pacjentów;
- konieczność zachowania sterylności konkretnej procedury;
- dostępność środków ochrony indywidualnej;
- możliwość zapewnienia bezpieczeństwa personelu i pozostałych dzieci.
Jeżeli problem dotyczy nagłego przyjęcia niemowlęcia, przydatny jest także praktyczny materiał: Co spakować w 20 minut, gdy niemowlę nagle trafia do szpitala. W takiej sytuacji oprócz rzeczy dla dziecka warto mieć dokument tożsamości, dokumentację medyczną, listę przyjmowanych leków oraz podstawowe rzeczy dla opiekuna.
Kiedy szpital naprawdę może ograniczyć obecność rodzica przy hospitalizowanym dziecku
Podstawą do wprowadzenia ograniczeń jest przede wszystkim art. 5 ustawy o prawach pacjenta. Przepis stanowi, że kierownik podmiotu udzielającego świadczeń albo upoważniony przez niego lekarz może ograniczyć korzystanie z praw pacjenta w przypadku zagrożenia epidemicznego lub ze względu na bezpieczeństwo zdrowotne pacjentów. W odniesieniu do prawa do kontaktu przewidziano również przesłankę możliwości organizacyjnych placówki.
Nie oznacza to jednak dowolności. Przesłanka bezpieczeństwa powinna mieć realny związek z konkretną sytuacją. Inaczej wygląda czasowe wyproszenie rodzica podczas wykonywania procedury wymagającej szczególnych warunków, inaczej zakaz wejścia osoby z objawami choroby zakaźnej, a jeszcze inaczej stały regulamin mówiący, że wszyscy rodzice mogą przebywać przy dzieciach tylko między godziną 16.00 a 18.00.
Szczególne znaczenie ma zasada proporcjonalności. Jeżeli zagrożenie można ograniczyć poprzez maseczkę, fartuch ochronny, dezynfekcję rąk, zmianę osoby sprawującej opiekę albo czasowe opuszczenie sali podczas konkretnego zabiegu, całodobowa separacja dziecka od opiekuna może być rozwiązaniem dalej idącym niż konieczne.
W przypadku zagrożeń epidemicznych Rzecznik Praw Pacjenta już w 2020 roku wskazywał, że ograniczenia mogą być uzasadnione bezpieczeństwem pacjentów, ale podkreślał jednocześnie konieczność uwzględniania wieku dziecka, stopnia jego dojrzałości oraz wpływu braku rodzica na stan emocjonalny małoletniego pacjenta. Dzisiaj nie należy automatycznie przenosić nadzwyczajnych rozwiązań z okresu pandemii COVID-19 na każdą zwykłą hospitalizację. To, co było uzasadnione przy konkretnym zagrożeniu epidemicznym, nie staje się trwałym standardem organizacyjnym wszystkich oddziałów pediatrycznych.
Przykłady sytuacji wymagających indywidualnej oceny:
| Przykład | Czy ograniczenie może być uzasadnione? | Co należy sprawdzić |
|---|---|---|
| Rodzic ma objawy ostrej infekcji | tak | ryzyko zakażenia innych pacjentów |
| Na sali wykonywana jest pilna procedura | czasowo tak | rodzaj i czas procedury |
| Dziecko przebywa na OIOM | nie automatycznie | stan dziecka i warunki oddziału |
| Oddział ma stałe „godziny odwiedzin” | nie przesądza sprawy | czy dotyczą również opiekuna małoletniego |
| Brakuje miejsca na dodatkowe łóżko | nie oznacza automatycznie zakazu obecności | czy możliwa jest obecność bez noclegu na łóżku |
| Izolacja z powodu zakażenia | możliwe ograniczenia | środki ochronne i charakter zakażenia |
| Rodzic przeszkadza w udzielaniu pomocy | możliwe czasowe ograniczenie | bezpieczeństwo świadczenia |
| Personel mówi jedynie „taki mamy regulamin” | niewystarczające samo w sobie | konkretna podstawa decyzji |
Rzeczniczka Praw Dziecka w czerwcu 2025 roku zwróciła uwagę, że ograniczenia powinny być wyjątkowe i indywidualne, a szpitale powinny organizować świadczenia w taki sposób, aby możliwa była realizacja prawa dziecka do obecności osoby bliskiej.
„Ograniczenia prawa do obecności osoby bliskiej […] powinny być stosowane indywidualnie i tylko w wyjątkowych okolicznościach.”
— stanowisko Rzeczniczki Praw Dziecka dotyczące hospitalizacji dzieci.
Badanie, zabieg i operacja: czy rodzica można poprosić o wyjście
Prawo do pobytu z dzieckiem przez czas hospitalizacji trzeba odróżnić od prawa do znajdowania się bezpośrednio przy stole zabiegowym podczas każdej czynności medycznej. Pacjent ma prawo do obecności osoby bliskiej podczas udzielania świadczeń, a rodzic może towarzyszyć małoletniemu podczas wizyty, badania czy zabiegu.
Personel może jednak odmówić obecności osoby bliskiej podczas określonego świadczenia, gdy istnieje prawdopodobieństwo zagrożenia epidemicznego albo wymaga tego bezpieczeństwo zdrowotne pacjenta. Rzecznik Praw Pacjenta podkreśla, że taka odmowa powinna zostać odnotowana w dokumentacji medycznej.
To ważne, ponieważ czasowe wyproszenie rodzica na czas intubacji, operacji albo innej procedury nie jest automatycznie równoznaczne z odebraniem prawa do opieki nad dzieckiem przez kolejne godziny czy dni.
Po zakończeniu procedury sytuacja powinna zostać oceniona ponownie.
Analogicznie w przypadku SOR Rzecznik Praw Pacjenta wyjaśnia, że lekarz może odmówić obecności osoby bliskiej podczas udzielania świadczeń, ale powinien wskazać przyczynę, a odmowa powinna znaleźć odzwierciedlenie w dokumentacji.

Co zrobić, gdy rodzica nie wpuszczono do hospitalizowanego dziecka
Pierwszym krokiem nie powinien być spór na korytarzu, lecz uzyskanie konkretnej informacji o podstawie decyzji. Warto zapytać, czy chodzi o czasowe ograniczenie związane z konkretnym zabiegiem, izolację epidemiologiczną, stan zdrowia dziecka, zagrożenie dla pozostałych pacjentów czy ogólny regulamin oddziału. Różnica prawna pomiędzy tymi sytuacjami jest zasadnicza.
Należy również ustalić, kto podjął decyzję. Art. 5 ustawy wskazuje kierownika podmiotu udzielającego świadczeń zdrowotnych albo upoważnionego lekarza. Jeśli odmowa dotyczy obecności podczas konkretnego świadczenia, znaczenie ma również obowiązek odpowiedniego odnotowania przyczyny w dokumentacji.
Rodzic nie musi ograniczać się do ustnego pytania „dlaczego mnie nie wpuszczacie?”. W sytuacji sporu warto prosić o jasne wskazanie przyczyny, zakresu oraz przewidywanego czasu obowiązywania ograniczenia.
Praktyczna kolejność działania może wyglądać następująco:
- Poproś o dokładną przyczynę odmowy.
Zapytaj, czy ograniczenie wynika z zagrożenia epidemicznego, bezpieczeństwa zdrowotnego, konkretnej procedury czy innej przesłanki. - Ustal, czy odmowa jest czasowa.
Wyproszenie na 20 minut podczas zabiegu to inna sytuacja niż zakaz wejścia na oddział przez kilka dni. - Poproś o rozmowę z lekarzem prowadzącym lub osobą kierującą oddziałem.
Przy decyzji organizacyjnej warto ustalić, kto faktycznie ją podjął. - Zapytaj o możliwość zastosowania mniej restrykcyjnego rozwiązania.
Może nim być maseczka, fartuch ochronny, dezynfekcja, ograniczenie przemieszczania się po oddziale albo obecność tylko jednego opiekuna. - W przypadku odmowy podczas świadczenia poproś o odnotowanie jej przyczyny w dokumentacji.
- Zapisz datę, godzinę, nazwę oddziału i przebieg rozmowy.
W późniejszej skardze znaczenie mają konkretne fakty, a nie jedynie ogólne stwierdzenie, że personel „nie pozwolił wejść”. - Jeżeli problem nie zostanie rozwiązany, zwróć się do dyrekcji szpitala.
- W przypadku podejrzenia naruszenia praw pacjenta skontaktuj się z Rzecznikiem Praw Pacjenta.
Bezpłatna Telefoniczna Informacja Pacjenta działa pod numerem 800 190 590. Za pośrednictwem tego numeru można uzyskać informacje dotyczące praw pacjenta oraz możliwości dalszego działania. Oficjalny serwis RPP publikuje również formularze i informacje o sposobach zgłaszania naruszeń.
Rzecznik Praw Pacjenta – oficjalne informacje i kontakt
Jeżeli dziecko zostanie później wypisane, rodzic powinien również sprawdzić, czy otrzymał kompletną kartę informacyjną, wyniki badań, zalecenia i informacje o dalszej kontroli. Szczegółowa lista znajduje się w materiale: Wypis noworodka ze szpitala: wyniki, dokumenty i zalecenia, które trzeba sprawdzić.
Dokumentacja może być szczególnie istotna, jeżeli rodzice zamierzają później ustalić, czy ograniczenie ich obecności miało prawidłową podstawę. Nie chodzi wyłącznie o kartę wypisową. Znaczenie mogą mieć również historia choroby, wpisy lekarzy i pielęgniarek, dokumentacja izolacji, informacje o procedurach oraz wpis dotyczący odmowy obecności osoby bliskiej przy określonym świadczeniu.
Jeżeli spór dotyczy szerszego naruszenia ustawowych praw podczas pobytu w placówce, warto pamiętać, że skarga do szpitala lub Rzecznika Praw Pacjenta i roszczenie cywilne to dwa różne instrumenty. Sam fakt złożenia skargi nie oznacza automatycznego powstania prawa do odszkodowania lub zadośćuczynienia.
Mechanizm odpowiedzialności za zawinione naruszenie praw pacjenta szerzej opisuje materiał: Zadośćuczynienie za naruszenie praw pacjenta bez szkody na zdrowiu. W każdej sprawie konieczna jest jednak analiza konkretnego prawa, okoliczności jego ograniczenia, dokumentacji oraz ewentualnych skutków dla pacjenta.
Pytania i odpowiedzi
Czy rodzic ma prawo nocować z dzieckiem w szpitalu?
Małoletni pacjent ma prawo do dodatkowej opieki pielęgnacyjnej, a Pacjent.gov.pl wskazuje, że podczas pobytu w szpitalu może mu przez całą dobę towarzyszyć bliski dorosły. Nie oznacza to jednak bezwzględnego obowiązku zapewnienia rodzicowi osobnego łóżka czy warunków hotelowych. Sam brak łóżka dla opiekuna nie powinien być automatycznie utożsamiany z możliwością całkowitego zakazania mu obecności.
Czy szpital może powiedzieć, że rodziców obowiązują zwykłe godziny odwiedzin?
Regulamin odwiedzin nie powinien automatycznie zastępować przepisów dotyczących dodatkowej opieki pielęgnacyjnej nad małoletnim pacjentem. Pobyt rodzica przy hospitalizowanym dziecku ma inną podstawę niż zwykła wizyta osoby odwiedzającej. Ograniczenie powinno mieć podstawę przewidzianą prawem i odpowiadać sytuacji konkretnego pacjenta.
Czy na OIOM-ie rodzic może przebywać z dzieckiem?
Co do zasady samo umieszczenie dziecka na intensywnej terapii nie eliminuje prawa do obecności rodzica. Rzecznik Praw Pacjenta wskazuje, że prawo to dotyczy również OIOM-u, choć sposób jego realizacji może zależeć od bezpieczeństwa, rodzaju wykonywanych procedur, środków ochronnych i warunków organizacyjnych.
Czy rodzica można wyprosić podczas zabiegu?
Tak, w określonych okolicznościach obecność osoby bliskiej podczas konkretnego świadczenia może zostać ograniczona ze względu na zagrożenie epidemiczne albo bezpieczeństwo zdrowotne. Nie oznacza to jednak automatycznego zakazu przebywania z dzieckiem przez pozostały okres hospitalizacji. Przyczyna odmowy obecności osoby bliskiej podczas świadczenia powinna zostać odnotowana w dokumentacji.
Czy szpital może pobierać pieniądze za obecność rodzica przy dziecku?
Za sam pobyt przedstawiciela ustawowego lub opiekuna faktycznego związany ze sprawowaniem dodatkowej opieki pielęgnacyjnej nad małoletnim pacjentem nie pobiera się opłat. Zasada ta obowiązuje od 3 lipca 2019 roku.
Gdzie zgłosić bezpodstawny zakaz wejścia do dziecka?
Najpierw warto ustalić przyczynę decyzji i zwrócić się do lekarza, kierownika oddziału lub dyrekcji placówki. Jeżeli rodzic uważa, że doszło do naruszenia praw pacjenta, sprawę można skierować do Rzecznika Praw Pacjenta. Informacje można uzyskać również pod bezpłatnym numerem 800 190 590. W przypadku sporu warto zachować dokumentację medyczną, korespondencję ze szpitalem oraz zanotować daty, godziny i osoby uczestniczące w rozmowach.
Czy epidemia pozwala szpitalowi całkowicie zakazać kontaktu z rodzicem?
Zagrożenie epidemiczne jest ustawową przesłanką pozwalającą ograniczyć część praw pacjenta. Nie oznacza jednak, że każdy przypadek automatycznie uzasadnia maksymalne ograniczenie. Zakres środka powinien odpowiadać rzeczywistemu zagrożeniu, a przy ocenie sytuacji dziecka trzeba brać pod uwagę również jego wiek, stan zdrowia i konsekwencje emocjonalne separacji.
Przeczytaj także inne przydatne materiały na stronie urazyokoloporodowe.pl. Znajdziesz tam ważne informacje o urazach okołoporodowych, możliwych powikłaniach, diagnostyce, leczeniu oraz prawach rodziców. Polecamy również przeczytać: Pozytywny test alergiczny u dziecka nie oznacza alergii: dlaczego jeden wynik nie wystarcza