Dom Zdrowie kobietyDepresja poporodowa: gdzie szukać pomocy i do kogo się zgłosić

Depresja poporodowa: gdzie szukać pomocy i do kogo się zgłosić

Miało być najpiękniej. Maleństwo jest już na świecie, bliscy gratulują, a Ty zamiast radości czujesz głównie zmęczenie, pustkę albo niepokój, którego nie umiesz nazwać.

przez urazyokolopo

Wiele mam przeżywa to w ciszy, bo wstydzi się przyznać, że „coś jest nie tak”. Tymczasem depresja poporodowa to choroba, a nie porażka czy brak miłości do dziecka. Da się ją skutecznie leczyć, pod warunkiem że wiesz, gdzie szukać pomocy.

Co to depresja poporodowa i czym różni się od baby blues?

Depresja poporodowa to zaburzenie nastroju, które pojawia się w ciąży lub w ciągu kilku miesięcy po porodzie (najczęściej mówi się o pierwszym roku). Dotyczy mniej więcej co dziesiątej–siódmej mamy, choć dane różnią się między badaniami.

Baby blues to coś innego. Płaczliwość, drażliwość i huśtawka emocji w pierwszych dniach po porodzie zdarzają się bardzo często i zwykle mijają samoistnie w ciągu około dwóch tygodni.

Depresja poporodowa: kiedy objawy powinny niepokoić?

Sygnałem ostrzegawczym jest czas i nasilenie. Zgłoś się po pomoc, gdy przez ponad dwa tygodnie utrzymują się:

  • smutek, pustka albo poczucie, że „nic nie czuję do dziecka”,
  • lęk, natrętne czarne myśli, ciągłe napięcie,
  • bezsenność nawet wtedy, gdy dziecko śpi,
  • poczucie winy i przekonanie, że jesteś złą matką,
  • utrata apetytu, energii i zainteresowania czymkolwiek.

Myśli samobójcze, splątanie, urojenia czy omamy to stan nagły. Nie odkładaj reakcji do jutra.

Skala depresji poporodowej: szybki test na start

Najczęściej używanym narzędziem przesiewowym jest Edynburska Skala Depresji Poporodowej (EPDS). To 10 krótkich pytań o samopoczucie z ostatniego tygodnia, a wypełnienie zajmuje około pięciu minut. Wynik orientacyjnie od 12–13 punktów wzwyż sugeruje, że warto skonsultować się ze specjalistą. Każda odpowiedź inna niż „nigdy” w pytaniu o samookaleczenie wymaga pilnego kontaktu z lekarzem, niezależnie od sumy punktów.

Skala nie stawia diagnozy. Pomaga za to przełamać barierę „może przesadzam” i daje konkret do rozmowy z lekarzem. Test może przeprowadzić położna lub ginekolog.

Depresja poporodowa: gdzie szukać pomocy?

Pierwszy kontakt

  • Psychiatra (NFZ bez skierowania albo prywatnie, orientacyjnie 250–450 zł za wizytę). Diagnozuje i dobiera leczenie, także z uwzględnieniem karmienia piersią.
  • Psycholog lub psychoterapeuta, szczególnie w nurcie poznawczo-behawioralnym lub interpersonalnym. Sesja prywatnie kosztuje zwykle 150–300 zł.
  • Centrum Zdrowia Psychicznego w Twoim powiecie, gdzie przyjmą Cię bez skierowania.
  • Centrum Wsparcia dla Osób w Stanie Kryzysu Psychicznego: całodobowo, bezpłatnie, tel. 800 70 2222.

Ciężkie przypadki i opieka całodobowa

Bywa, że wizyta raz na dwa tygodnie nie wystarczy. Mama nie śpi od kilku nocy, przestaje jeść, boi się zostać sama z dzieckiem. W takiej sytuacji najbezpieczniejsza jest opieka całodobowa, w której leczenie i obserwacja idą w parze. Oddziały publiczne mają często kolejki, dlatego część rodzin wybiera placówki prywatne. Jedną z nich jest ASWAM, nowa placówka oferująca szybkie przyjęcie i całodobową opiekę w ciężkich przypadkach. Szczegóły dotyczące leczenia kobiet w ciąży i połogu znajdziesz na stronie zaburzenia zdrowia psychicznego w ciąży i połogu.

Depresja poporodowa: jak pomóc bliskiej osobie?

Typowa sytuacja z gabinetu: to nie mama umawia wizytę, tylko jej partner albo siostra, bo „ona mówi, że da radę”. Właśnie tak często wygląda pomoc w praktyce.

  1. Nazwij to, co widzisz, bez oceniania: „Martwię się, bo od dawna nie śpisz i dużo płaczesz”.
  2. Przejmij konkretne zadania, na przykład nocne karmienie butelką czy zakupy, zamiast pytać „w czym pomóc?”.
  3. Umów wizytę i pojedź na nią razem.
  4. Unikaj zdań w stylu „weź się w garść” albo „inne mamy dają radę”.

Częsty błąd to czekanie, aż „hormony się unormują”. Tymczasem nieleczona depresja potrafi trwać miesiącami i wpływa na relację z dzieckiem.

Pomoc jest bliżej, niż myślisz

Proszenie o wsparcie nie świadczy o słabości. To decyzja, która chroni Ciebie i Twoje dziecko. Zacznij od jednego kroku: testu EPDS, rozmowy z położną albo telefonu do psychiatry.

Zobacz inne